PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Wygrani i przegrani nawozowych sankcji

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
27-09-2014 09:18
Wygrani i przegrani nawozowych sankcji
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Dawno nie było tak pozytywnej i ważnej dla przemysłu chemicznego informacji. Przedłużenie o 5 kolejnych lat ceł antydumpingowych na import saletry amonowej z Rosji to wzmocnienie bezpieczeństwa naszych firm chemicznych.

Cła do 47 euro za tonę saletry amonowej - jednego z najpopularniejszych nawozów stosowanych w Europie - będą obowiązywały przez 5 lat. Oczywiście możliwe jest wydłużenie tego okresu. I mimo, że malkontenci będą kręcić głową, mówiąc o blokadach administracyjnych w handlu, to przecież Rosjanie sami sobie zgotowali ten los.
- Możemy konkurować z każdym producentem nawozów, pod warunkiem porównywalnych cen gazu - mówi Paweł Jarczewski, prezes drugiego co do wielkości producenta nawozów w Europie, Grupy Azoty. I to wyjaśnia dokładnie w czym jest problem i dlaczego Unia broni się przed zalewem rosyjskich nawozów.

Głównym surowcem w produkcji nawozów azotowych jest gaz ziemny, a największym jego wytwórcą jest Rosja. Gdyby w gazie ziemnym panowały "demokratyczne" ceny, najprawdopodobniej cło na rosyjskie nawozy nie zostałoby nałożone. O co chodzi? Gazprom dostarcza gaz do całej Europy. Co oczywiste także zaspokaja potrzeby rosyjskie na ten surowiec. Problem leży w kształtowaniu cen przez rosyjski koncern. Powinny być one uzależnione od czynników ekonomicznych. Na cenę dla zakładów nawozowych powinny składać się koszty wydobycia, marża i koszty przesyłu.

Tymczasem tak nie jest. Gaz to surowiec strategiczny i używany przez Kreml jako broń. Moskwa dość dowolnie kształtuje sobie ceny gazu dla poszczególnych odbiorców. "Jesteś bardzo daleko, ale lubimy cię więc dostaniesz gaz taniej" - tak różnicuje Gazprom europejskich odbiorców.

Jeszcze większe dysproporcje panują pomiędzy rosyjskimi i unijnymi spółkami. Nie były rzadkie sytuacje, gdy rosyjskie firmy kupowały gaz płacąc za surowiec trzykrotnie mniej niż np. Grupa Azoty.

Pojawiały się nawet informacje, że to europejscy odbiorcy gazu dotowali rosyjskich. I na to Unia Europejska nie daje zgody. Czy Rosja się odwoła? Moskwa kilkakrotnie odgrażała się, że będzie szukała sprawiedliwości w sądzie.

Jak zwykle w przypadku ceł są wygrani i przegrani takiej sytuacji. Do pierwszych należą europejskie firmy nawozowe i rolnicy. Ci ostatni mogą mówić, że bardziej opłacałoby się im kupić nawozy taniej od Rosjan. Jednak w dłuższej perspektywie nie trudno sobie wyobrazić, co stałoby się gdyby np. Polskę zalały rosyjskie nawozy po dumpingowych cenach. Upadek zakładów azotowych byłby pierwszym krokiem , kolejnym byłby gwałtowny wzrost cen nawozów rosyjskiego monopolisty.

Z pewnością "pokrzywdzone" są rosyjskie zakłady azotowe. Plany ekspansji na unijny rynek musiały odłożyć.

Paradoksalnie wygranym może być Gazprom. W przypadku braku cła, zwiększona podaż rosyjskich nawozów oznaczałaby mniejsze zakupy gazu przez europejskie firmy. Biorąc pod uwagę, że płacą one za surowiec znacznie lepiej niż rosyjskie koncerny, można przyjąć, że Gazprom ma powody do zadowolenia.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 390 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP