PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rosjanie i Białorusini się kłócą, a ZCh Police zyskają?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
12-09-2013 11:45
Rosjanie i Białorusini się kłócą, a ZCh Police zyskają?
fot. Fotolia

Analitycy zastanawiają się jaki wpływ na ceny soli potasowej będzie miał narastający konflikt pomiędzy dwoma jej wielkimi producentami: rosyjskim Uralkalijem i białoruskim Biełaruskalij. Cześć specjalistów uważa, że następstwem konfliktu może być spadek cen, a to mogłoby oznaczać zyski dla naszych firm chemicznych.

Sole potasowe zużywane są w 90 proc. do produkcji nawozów. Związki potasu znajdują też zastosowanie w przemyśle farmaceutycznym, szklarskim, włókienniczym, w elektrometalurgii i w wielu innych dziedzinach.
W naszym kraju największym konsumentem soli potasowych są należące do Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police. Rocznie importują sól potasową wartą setki milionów złotych. Np. tylko w marcu firma zawarła dwie duże umowy na kupno surowca. Dostawcami były zarówno strona białoruska jak i rosyjska. Dlatego Police z uwagą śledzą konflikt pomiędzy obiema firmami. – Przyglądamy mu się, analizujemy co będzie oznaczał dla naszej spółki – mówi Krzysztof Jałosiński, prezes Polic.

A konflikt się zaostrza. Wybuchł dwa tygodnie temu po tym jak władze Białorusi aresztowały Władisława Baumgartnera, szefa rosyjskiej firmy. Zarzucono mu podejmowanie działań szkodzących białoruskiemu państwowemu koncernowi potasowemu Biełaruskalij. Jakich dokładnie tego nie wyjaśniono (nieoficjalnie mówi się m.in. o próbach korupcji).

Wiadomo jednak, że już dwa lata temu Rosjanie zabiegali o przejęcie białoruskiej firmy, bo w ten sposób Rosjanie opanowaliby 40 proc. światowego rynku soli potasowych. Na to Mińsk się nie zgodził. Oferty kupna dawały i inne państwa np. Indie. Sól potasowa cieszy się bowiem coraz większym zainteresowaniem, a złoża wokół białoruskiego Soligorska należą do najlepszych i największych na świecie.

Koniec końców zatrzymanie Baumgartnera doprowadziło do działań odwetowych ze strony Rosjan. Ci zmniejszyli dostawy do Białorusi ropy, czemu Mińsk nie pozostał dłużny i ograniczył wysyłkę do Rosji gotowych benzyn.

Teraz specjaliści zastanawiają się, jak konflikt może wpłynąć na odbiorców soli. Poważnie rozpatrywana jest możliwość pojawienia się na rynku dodatkowych ilości surowca.

Rosjanie utrzymywali bowiem wielkość produkcji na stałym poziomie. Miało to chronić przed spadkiem cen. Teraz w opinii części ekspertów Uralkalij mający poparcie Kremla (a więc wsparcie także finansowe) może spróbować pogrążyć białoruskiego konkurenta zwiększając produkcję. Zniżka cen soli potasowej mogłaby według części obserwatorów wpędzić białoruską firmę w tarapaty.

Niższe ceny soli mogłyby być natomiast korzystne dla dużych odbiorców, a takimi są np. ZCh Police. Jak będzie się rozwijała sytuacja? Trudno teraz powiedzieć, jednak obie strony bronią swoich racji.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP