Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jak europejska chemia odpowie na amerykańskie wyzwanie?

Autor: Philipp Gerbert, Senior Partner, Marcin Jędrzejewski Młodszym Partnerem w The Boston Consulting Group
22-01-2014 09:05
Jak europejska chemia odpowie na amerykańskie wyzwanie?
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Tani gaz w USA stworzył przewagę konkurencyjną uderzającą m.in. w sektor chemiczny w Europie. W jaki sposób europejskie firmy chemiczne mogą walczyć o globalny rynek?

10 lat temu Stany Zjednoczone nie wydobywały gazu ani ropy naftowej ze złóż łupkowych. Dzisiaj uzyskują 5 mln baryłek ropy dziennie - tyle, co wydobywa się w Iraku i Nigerii łącznie. Eksploatacja gazu łupkowego sprawiła, że od 2005 r. cena gazu ziemnego spadła o blisko połowę, pociągając za sobą w dół także ceny energii elektrycznej. To zmieniło zasady gry w wielu sektorach gospodarki - przede wszystkim w branży energetycznej, paliwowej i chemicznej.
Rewolucja łupkowa w Stanach Zjednoczonych uruchomiła proces reindustrializacji USA. Niskie koszty energii i elastyczny rynek pracy przekonują coraz więcej firm do tego, żeby przenieść produkcję do Północnej Ameryki. Ta zmiana uderza przede wszystkim w Japonię i "starą" Europę.

Do najbardziej poszkodowanych należy sektor chemiczny. Gaz jest jednym z najważniejszych surowców niezbędnych do produkcji nawozów sztucznych, tworzyw czy materiałów syntetycznych, a przewaga kosztowa Amerykanów sprawia, że w 2015 r. produkcja chemiczna w USA będzie o 29 proc. tańsza niż w Niemczech, 27 proc. niż we Francji i 17 proc. tańsza niż w Wielkiej Brytanii. Ilustruje to skala możliwych inwestycji w moce produkcyjne w Ameryce Północnej - np. łączne inwestycje w moce produkcyjne amoniaku zaplanowane na lata 2014-17 to ponad 9 mt rocznie (ok. 5% obecnych światowych mocy produkcyjnych w amoniaku).

W jaki sposób europejskie firmy chemiczne mogą walczyć o utrzymanie konkurencyjności? Mogą rozwijać nowe moce produkcyjne w USA i Kanadzie (co robi np. norweska Yara), albo spróbować importować tańsze surowce do Europy, czego dobrym przykładem jest szwajcarski Ineos.

Tu warto zaznaczyć, że przy eksploatacji łupków często pozyskuje się nie tylko gaz ziemny (metan), ale i bardziej złożone węglowodory (np. etan). Szefowie Ineos dostrzegli w tym szansę na zbudowanie alternatywnego źródła zaopatrzenia w surowiec dla zakładów petrochemicznych w Rafnes, zlokalizowanych w Norwegii, mimo że ta posiada własne bogate zasoby gazu. Zakłady te, jako jedne z nielicznych w Europie, bazują na krakingu parowym etanu, do tej pory pozyskiwanego przy okazji wydobycia gazu w Norwegii. Projekt zakłada pozyskanie etanu ze złóż łupkowych Marcellus w USA, dostarczenie do portu, skroplenie, transport morski to Norwegii i po rozprężeniu - wykorzystanie jako surowca. Jednocześnie o 25 proc. zostanie zwiększona zdolność produkcyjna zakładów. Tańszy surowiec, nawet po uwzględnieniu dodatkowych kosztów logistyki, zapewni zakładom w Rafnes bardzo dobrą pozycję konkurencyjną na rynku europejskim. Projekt jest już w realizacji - produkcja z amerykańskiego etanu ma ruszyć w 2015 r.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


21 974 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP