PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czy zmiana premiera oznacza zmiany szefów największych państwowych firm?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
08-12-2017 10:30 |  aktualizacja: 08-12-2017 13:48
Czy zmiana premiera oznacza zmiany szefów największych państwowych firm?

Wydaje się, że po zmianie premiera najgoręcej będzie w PZU.

Fot. Mat. pras.

Zmiana premiera prawie zawsze w polskiej rzeczywistości pociągała za sobą dość gruntowne zmiany w szefostwie spółek Skarbu Państwa. Podobnie może być i teraz, bo Mateusz Morawiecki z pewnością zechce mieć kontrolę nad kluczowymi dla gospodarki firmami. Najbardziej prawdopodobne zmiany możliwe są w PZU. A co z KGHM, PGZ czy PGG?

  • Pierwszą spółką, w której zapewne dojdzie do zmian personalnych, będzie PZU.
  • Na więcej zmian możemy poczekać do faktycznej rekonstrukcji rządu.
  • Aby zmiany przebiegły bezboleśnie, nowy premier może wykorzystać zmiany w prawie.
Na początek trochę arytmetyki. W wyborach parlamentarnych 2015 roku PiS zdobył 235 mandatów. Jednak należy pamiętać, że z list PiS startowali również członkowie kierowanej przez Zbigniewa Ziobro posłowie Solidarnej Polski i Jarosława Gowina Polski Razem. Każda z obu partii ma po dziewięciu posłów. Ewentualne zmiany personalne mogą być więc swego rodzaju testem siły mniejszych ugrupowań. Bez nich bowiem rząd traci poparcie parlamentarnej większości (minimum 231 posłów). Z drugiej strony trudno wierzyć, że po usunięciu ludzi np. Ziobry z sektora finansowego, obecny minister sprawiedliwości stanie okoniem i zacznie głosować przeciwko PiS. Jednak konfliktu na tle personalnym można się spodziewać.

PZU - głównym frontem


Wydaje się, że najgoręcej może być w PZU. Mimo że państwo kontroluje nieco ponad 34 proc. akcji spółki, to w praktyce dzieli w niej i rządzi. Nic więc dziwnego, że dla polityków to wyjątkowo smaczny kąsek. Setki potencjalnych, wysokopłatnych posad z pewnością kuszą.

Walka o kontrolę nad największym polskim ubezpieczycielem trwa już od początku roku. Jej nasilenie miało miejsce na wiosnę. Początkowo wydawało się, że Morawiecki weźmie górę. Odwołany przez radę nadzorczą prezes firmy Michał Krupiński był kojarzony ze Zbigniewem Ziobro.

Do zmiany doszło, gdy Jarosław Kaczyński spotykał się z brytyjską premier Theresą May. Skutecznie uniemożliwiało to próbę obrony Krupińskiego, Ziobro nie miał się bowiem komu poskarżyć. Tymczasowo posadę prezesa finansowego giganta zajął Marcin Chludziński.

Jednak ten stan rzeczy utrzymał się tylko przez kilka tygodni. Pełnomocnictwo nad spółką przejęła od Morawieckiego premier Beata Szydło i stanęła po stronie Ziobry. Zmieniona została rada nadzorcza spółki, która powołała na stanowisko prezesa firmy Pawła Surówkę. O tym, że to był człowiek Ziobry może świadczyć m.in. to, że doradcą Surówki, gdy ten był jeszcze prezesem PZU Życie, był rodzony brat Zbigniewa Ziobry - Witold.

Jakie są możliwe scenariusze?


Pierwszy jest taki, w którym Mateusz Morawiecki godzi się, aby ludzie Ziobry kierowali PZU. Jednak wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. PZU ma być bowiem jedną z głównych spółek uczestniczących w repolonizacji sektora bankowego - wciąż przecież niedokończonej. Ma też być jednym z głównych mechanizmów rozwoju kraju.

NA GIEŁDZIE


SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

23 258 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

723 400 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 999 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP