Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czy polska chemia powinna silniej wejść w handel gazem?

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
25-11-2014 13:17
Czy polska chemia powinna silniej wejść w handel gazem?

Nie od dziś wiadomo, że „polskie” ceny gazu należą do najwyższych w Europie. To skutek takich, a nie innych zapisów w kontraktach.

fot. Paweł Pawłowski

Gaz to jeden z najistotniejszych surowców w branży chemicznej. Praktycznie nie można bez niego produkować na przykład nawozów azotowych. Czy w związku z tym, przy liberalizacji rynku gazu chemia nie powinna wejść szerzej w handel tym surowcem?

Przy malejącym udziale PGNiG w imporcie gazu na rynku pojawiają się nowe podmioty oferujące surowiec z zagranicy. Jednak przy skali działalności Grupy Azoty, powinna się ona poważnie zastanowić nad wejściem w ten segment działalności. Rozważmy za i przeciw takim działaniom.
Co przemawia za samodzielnym kupnem gazu?

Po pierwsze większa niezależność dostaw, a co za tym idzie i większe bezpieczeństwo. Nie wynika to bynajmniej z niewiarygodności PGNiG. Co prawda zdarzało się, że zimą z powodu ogromnego wzrostu zapotrzebowania gazowy potentat ograniczał dostawy surowca do zakładów chemicznych, ale były to wydarzenia incydentalne. Malkontenci stwierdzą jednak, że były. W przypadku posiadania alternatywnych źródeł dostaw szanse na taki rozwój wypadków maleją. Chemiczny potentat w pewnym stopniu uniezależniłby się także od ryzyka związanego z jakimiś problemami w PGNiG. Po prostu nie dotyczyłyby go.

Innym plusem tego rozwiązania byłby fakt, że branża chemiczna stałaby się mniej podatna na rosyjski szantaż gazowy. Niestety dużo łatwiej sobie wyobrazić, że Rosja z wydumanych powodów wstrzymuje dostawy gazu do Polski niż np. do Niemiec. A skoro tak, zakupy na zachodnim rynku oznaczałyby wzrost bezpieczeństwa chemicznej spółki.

Nowy dostawca to także szansa na obniżkę cen gazu. Nie od dziś wiadomo, że „polskie” ceny gazu należą do najwyższych w Europie. To skutek takich, a nie innych zapisów w kontraktach. W efekcie ceny surowca np. w Niemczech są niższe niż w Polsce. Smaczku dodaje fakt, że to w ogromnej części ten sam rosyjski gaz, który i my kupujemy. Dodatkowo jest on tańszy, mimo że musi pokonać dłuższy dystans do odbiorcy.

Handel gazem to także nabycie przez spółkę nowych kompetencji. Byłyby one tym cenniejsze im bardziej Grupa Azoty wchodziłaby w biznes gazowy. Oczywiście teraz wydaje się to dość odległe, ale za kilka lat kto wie?

Szersze wejście w handel gazem to także wady

Po pierwsze konieczny byłby zespół specjalistów, który zająłby się tym w spółce. Tymczasem o ludzi posiadających wiedzę i doświadczenie wcale nie jest łatwo. Azoty mogłyby wykorzystać już zatrudnionych pracowników, ale to zbyt mało, potrzebne byłyby posiłki. A to oznacza koszty. Tym większe, że prawdopodobnie zespół musiałby pracować poza granicami kraju. Konieczne byłoby więc otwarcie biura np. w Holandii, czy w Niemczech. Co więcej potrzeba byłoby czasu na wdrożenie się nowych ludzi w firmie, a to także oznacza wydatki.

NA GIEŁDZIE

KOMENTARZE (14)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP